Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim sam odprawi tłum. Rozstawszy się więc z nimi, odszedł na górę, aby się modlić.
Wieczór zapadł, łódź była na środku jeziora, a On sam jeden na lądzie. Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć.
Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się. Lecz On zaraz przemówił do nich: «Odwagi, to Ja jestem, nie bójcie się!» I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył.
Wtedy oni tym bardziej zdumieli się w duszy, nie zrozumieli bowiem zajścia z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały.
Bardzo dziękujemy za ofiary składane dziś w 3. niedzielę miesiąca, a także przesłane na konto parafii. Trwają prace przy montażu organów piszczałkowych. Bóg zapłać za wsparcie tej inicjatywy.
Wszystkich dobroczyńców polecamy Panu Bogu w środy wieczorem na Mszy i nabożeństwie do MB Nieustającej Pomocy.
W środę święto św. Marii Magdaleny. W czwartek święto św. Brygidy, zakonnicy, patronki Europy. W piątek św. Kingi, dziewicy.
W sobotę święto św. Jakuba, apostoła, oraz wspomnienie św. Krzysztofa, patrona kierowców. Po mszy św. z godz. 18.00 poświęcenie pojazdów.
Czytajmy prasę katolicką.
Ta strona używa ciasteczek (cookies). Dalsze korzystanie ze strony jest jednoznaczne z wyrażeniem na to zgody.