Liturgia Słowa

Ewangelia (Mt 4, 1-11)

Jezus przez czterdzieści dni pości i jest kuszony

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód.

Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem».

Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”».

Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».

Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».

Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon».

Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».

Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.

Przeczytaj pełną Liturgię Słowa

Serce dla Serca – XVI edycja

Zapraszamy do świątecznej akcji, już po raz XVI „SERCE DLA SERCA” W PARAFII NSPJ. 

Zgłoś się do parafii po informację o rodzinie lub starszej osobie potrzebującej pomocy i przygotuj paczkę na Święta Bożego Narodzenia 2019.

Rozpal swe serce… 

 

Bardzo, bardzo bogaty człowiek dostał się do nieba. Widzi wokół siebie tylko szczęśliwe dusze, które korzystają w obfitości ze wszystkich
możliwych dóbr i przyjemności.

Zaciekawiony podchodzi do najbliżej stojącego
Anioła zwracając się do niego z zapytaniem, czy on
również może korzystać z tych wspaniałości?

– Oczywiście! – odpowiada Anioł. – Jednak jest jeden warunek, za wszystko trzeba płacić.
– Och, z tym nie ma najmniejszego problemu – odpowiada ucieszony.
– Na ziemi byłem bardzo bogaty!
– To nie jest takie oczywiste – mówi Anioł.
– Tutaj twoimi pieniędzmi są nie te, które posiadałeś,
ale te, które ofiarowałeś swoim bliźnim będącym w potrzebie. Tym, którym dałeś na chleb, bo byli głodni. Tym, którym dałeś na lekarstwa, bo byli chorzy. Tym, którym swoją szczodrością sprawiłeś radość, bo w swojej biedzie znajdowali tylko rozpacz.

Bogacz w jednej chwili posmutniał. Zrozumiał, bowiem, że jest nędzarzem – nie przypominał sobie, aby komukolwiek bezinteresownie ofiarował chociażby grosika ze swojego przeogromnego bogactwa…