Liturgia Słowa

Ewangelia (Mt 5, 1-12a)

Błogosławieni ubodzy w duchu

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

Przeczytaj pełną Liturgię Słowa

Serce dla Serca – XVI edycja

Zapraszamy do świątecznej akcji, już po raz XVI „SERCE DLA SERCA” W PARAFII NSPJ. 

Zgłoś się do parafii po informację o rodzinie lub starszej osobie potrzebującej pomocy i przygotuj paczkę na Święta Bożego Narodzenia 2019.

Rozpal swe serce… 

 

Bardzo, bardzo bogaty człowiek dostał się do nieba. Widzi wokół siebie tylko szczęśliwe dusze, które korzystają w obfitości ze wszystkich
możliwych dóbr i przyjemności.

Zaciekawiony podchodzi do najbliżej stojącego
Anioła zwracając się do niego z zapytaniem, czy on
również może korzystać z tych wspaniałości?

– Oczywiście! – odpowiada Anioł. – Jednak jest jeden warunek, za wszystko trzeba płacić.
– Och, z tym nie ma najmniejszego problemu – odpowiada ucieszony.
– Na ziemi byłem bardzo bogaty!
– To nie jest takie oczywiste – mówi Anioł.
– Tutaj twoimi pieniędzmi są nie te, które posiadałeś,
ale te, które ofiarowałeś swoim bliźnim będącym w potrzebie. Tym, którym dałeś na chleb, bo byli głodni. Tym, którym dałeś na lekarstwa, bo byli chorzy. Tym, którym swoją szczodrością sprawiłeś radość, bo w swojej biedzie znajdowali tylko rozpacz.

Bogacz w jednej chwili posmutniał. Zrozumiał, bowiem, że jest nędzarzem – nie przypominał sobie, aby komukolwiek bezinteresownie ofiarował chociażby grosika ze swojego przeogromnego bogactwa…