Liturgia Słowa

Ewangelia (J 6, 22-29)

Troszczcie się o pokarm, który trwa na wieki

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie.

A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?»

W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec».

Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?»

Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał».

Przeczytaj pełną Liturgię Słowa

„Chrystus i ja” – rekolekcje wspólnoty Nowe Serce

„Chrystus i ja”

III rekolekcje wspólnoty Nowe Serce

Zembrzyce, 17-19.11.2017

Rekolekcje wspólnoty Nowe Serce tym razem przebiegały pod znakiem spotkania z najwierniejszym Przyjacielem. Inspiracją dla nas, a raczej oknem, poprzez które nasze modlitwy wznosiły się ku Panu, była Ikona Przyjaźni – Chrystus i św. Menas. Kontemplując ją doświadczaliśmy bliskości Zbawiciela – Tego, który nazywał nas nie sługami, ale przyjaciółmi.

Przez trzy dni rozważaliśmy wspólnie Pismo Święte i modliliśmy się uwielbiając Pana w Najświętszym Sakramencie. Umocnienia szukaliśmy w codziennej Eucharystii. Budowaliśmy wspólnotę słuchając księdza Michała i siebie nawzajem. Czas rekolekcji pozwolił nam znowu powrócić na ścieżki Pańskie i dał nam siłę, aby nimi podążać. Przynajmniej jakiś czas….