Liturgia Słowa

Ewangelia (J 5, 1-16)

Uzdrowienie paralityka w sadzawce Betesda

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy.

W Jerozolimie zaś jest przy Owczej Bramie sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych.

Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: «Czy chcesz wyzdrowieć?»

Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną».

Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje nosze i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził.

Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: «Dziś jest szabat, nie wolno ci dźwigać twoich noszy».

On im odpowiedział: «Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje nosze i chodź». Pytali go więc: «Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?» Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu.

Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: «Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło». Człowiek ów odszedł i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że czynił takie rzeczy w szabat.

Przeczytaj pełną Liturgię Słowa

Święci naszej parafii – bł. Edmund Bojanowski

Przeszedł dobrze czyniąc

Ręce przy pracy, serce przy Bogu

Edmund Bojanowski urodził się w 1814 roku w Wielkopolsce. Był chorowitym dzieckiem. W wieku 4 lat zapadł na pierwszą poważną chorobę. Wtedy mama wyprosiła dla niego łaskę uzdrowienia przed cudownym obrazem Matki Bożej Bolesnej w Gostyniu. Problemy ze zdrowiem będą towarzyszyć mu przez całe życie, niejednokrotnie krzyżując życiowe plany. Mimo tego Edmund żył bardzo aktywnie – jego życiorys zdumiewa! Ilość dzieł, zaangażowanie, bezinteresowność zawstydziłyby niejednego z nas.

Służyć swoimi talentami

Studiował we Wrocławiu i Berlinie. Miał zdolności literackie, pisał i tłumaczył. Niestety, pogarszający się stan zdrowia zmusił go do przerwania nauki. Nie mogąc uczestniczyć w walkach o odzyskanie niepodległości Polski, pragnął służyć zniewolonej przez zaborców Polsce inaczej. Po powrocie w rodzinne strony czynnie zaangażował się na rzecz społeczności lokalnej. Zakładał przy szkołach czytelnie polskojęzyczne, udostępnił swoją prywatną bibliotekę, redagował czasopisma, szerzył oświatę, tworzył bractwa trzeźwości…

„Dzieci to jest nasz skarb”

Edmund szybko zorientował się, jak bardzo zaniedbane są wiejskie dzieci. Ich sytuację pogarszała narastająca germanizacja. Bojanowski coraz mocniej angażował się w pracę społeczną i charytatywną. Z czasem zaczął zakładać tzw. ochronki. Wtedy też wpadł na pomysł założenia zgromadzenia sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, które dziś jest najliczniejszym i najpopularniejszym zakonem żeńskim w Polsce.

Rola świeckich w kościele

W wieku 55 lat wstąpił do seminarium duchownego w Gnieźnie, ale wkrótce musiał je opuścić z powodu gruźlicy. Arcybiskup Ledóchowski powiedział wówczas, że jego drogą do świętości jest świecki stan życia.
Zmarł 7 sierpnia 1871 roku na plebanii w Górce Duchownej. W 1948 r. Zgromadzenie Sióstr Służebniczek rozpoczęło proces beatyfikacyjny swojego założyciela. Zakończyła go beatyfikacja Edmunda Bojanowskiego dokonana przez Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. w Warszawie. Warto wspomnieć, że w 2009 r. zostały wydane „Dzienniki”, które prowadził błogosławiony. Jest to doskonałe źródło do poznania tej niezwykłej postaci.

Błogosławiony w naszej parafii

Czy Edmund Bojanowski jest obecny w naszej nowohuckiej parafii? Ależ oczywiście i to na kilka sposobów! Przede wszystkim, aby się z nim spotkać, warto uklęknąć przy jego relikwiach, które znajdują się w naszym kościele. Warto również przyjrzeć się bliżej działającej w naszej parafii Rodzinie Bł. Edmunda Bojanowskiego. Niesamowitym znakiem obecności Błogosławionego i świadectwem jest także posługa w naszej parafii Sióstr Służebniczek.

 

„Serdecznie dobry człowiek”

Papież Jan Paweł II w dniu beatyfikacji Edmunda Bojanowskiego w Warszawie, 13 czerwca 1999 roku przepięknie podsumował jego życie i działalność:

„Apostolstwo miłosierdzia wypełniło również życie błogosławionego Edmunda Bojanowskiego. Ten wielkopolski ziemianin, obdarowany przez Boga licznymi talentami i szczególną głębią życia religijnego, mimo wątłego zdrowia, z wytrwałością, roztropnością i hojnością serca prowadził i inspirował szeroką działalność na rzecz ludu wiejskiego. Wiedziony pełnym wrażliwości rozeznaniem potrzeb, dał początek licznym dziełom wychowawczym, charytatywnym, kulturalnym i religijnym, które wspierały materialnie i moralnie rodzinę wiejską. Pozostając świeckim człowiekiem, założył dobrze w Polsce znane Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej. We wszelkich działaniach kierował się pragnieniem, by wszyscy ludzie stali się uczestnikami odkupienia. Zapisał się w pamięci ludzkiej jako «serdecznie dobry człowiek», który z miłości do Boga i do człowieka umiał skutecznie jednoczyć różne środowiska wokół dobra. W swojej bogatej działalności daleko wyprzedzał to, co na temat apostolstwa świeckich powiedział Sobór Watykański II. Dał wyjątkowy przykład ofiarnej i mądrej pracy dla człowieka, ojczyzny i Kościoła. Dzieło błogosławionego Edmunda Bojanowskiego kontynuują Siostry Służebniczki, które z całego serca pozdrawiam i dziękuję im za cichą i ofiarną służbę dla człowieka i Kościoła.”

Źródła:
http://dziedzictwo.ekai.pl
http://kosciol.wiara.pl
http://www.sluzebniczki.pl
https://www.deon.pl/